Czas adwentu

Zbliżają się Święta Bożego Narodzenia. Uwielbiam ten czas przygotowań i adwentowego oczekiwania na Narodziny Pana Jezusa. Czasem co prawda mam wrażenie, że cała ta otoczka choinek i kolęd zamiast pomagać – przeszkadza znaleźć prawdziwy sens przeżywania tego okresu, ale z drugiej strony – jesli ktoś i tak nie czuje o co chodzi – to może w ten sposób ma szanse poczuć? Bo w sumie dzięki tej otoczce – ludzie stają się dla siebie milsi, mniej jest w okół agresji. A przecież o to chodzi żeby być lepszym człowiekiem  – a czy będziemy lepsi przez jedną rzecz czy drugą – nie ma znaczenia.

Uwielbiam ten okres także dlatego, że jest szansa na prawdziwie rodzinne wspólne śpiewanie kolęd, zjedzenie posiłku, radowanie się sobą. Rzadko obecnie – w tym zalatanym świecie – można spokojnie usiąść do posiłku, więc takie celebrowanie świat to przepiękny czas, który warto wykorzystać tylko i wyłącznie dla swoich najbliższych i oczywiście Małego Jezuska:)