dzisiaj jest: czwartek, 11.03.2010 | Imieniny:

O nas

Takie były początki...

„Przewodnik Katolicki” to najstarszy, polski tygodnik społeczno-religijny.
Inicjatorem jego powołania był arcybiskup Florian Stablewski.

Pierwszy numer „Przewodnika” ukazał się 17 stycznia 1895 roku. Nowe pismo, zgodnie z założeniami, miało przede wszystkim budzić i utwierdzać wiarę w Boga, informować o życiu Kościoła, a także podtrzymywać polskie tradycje pod zaborami, jednoczyć wszystkie stany, kształtować świadomość społeczną, edukować, bawić i radzić. Już na początku jego istnienia, w „Przewodniku Katolickim” pojawiały się porady zdrowotne, prawne, na temat wychowania dzieci oraz cykle podróżnicze. Co ciekawe, już w XIX wieku obecne były reklamy i ogłoszenia.

Takie były początki...



1918 r.
1939 r.
1989 r.


ks. Józef Kłos
Wbrew potocznemu przeświadczeniu pierwszym naczelnym „Przewodnika” nie był ks. Józef Kłos, lecz proboszcz poznańskiej parafii św. Jana Jerozolimskiego, ks. Wawrzyniec Kotecki. To właśnie na jego plebanii mieściła się pierwsza redakcja „Przewodnika”. Młody wikary archikatedralny był początkowo jego zastępcą, choć faktycznie od początku redagował pismo samodzielnie, korzystając tylko z porad i doświadczenia ks. Koteckiego. Dopiero od numeru 40. objął formalnie kierowanie pismem; wtedy arcybiskup polecił, aby siedzibą redakcji było mieszkanie ks. Kłosa przy ul. Seminaryjskiej. A kilka miesięcy później ks. Józef przeniósł redakcję na Dominikany, przejmując z rąk metropolity oficjalną nominację na szefa „Przewodnika”; tym samym został zwolniony z obowiązków duszpasterskich.

Od 1 października 1897 r. aż do 1926 r. ks. Kłos redagował także bezpłatny dodatek adresowany do dzieci pt. „Opiekun dziatek”. Dzięki niemu w wielu domach czytelników „Przewodnika”, zwłaszcza na prowincji, dzieci poznawały litery i uczyły się czytać oraz pisać po polsku. Kiedy więc narastał czas strajków szkolnych, „Przewodnik” angażował się w otwartą walkę o prawa języka polskiego i to nie zważając na represje oraz procesy sądowe, a tych władze pruskie wytoczyły ks. Kłosowi kilkanaście.

Jedyna przerwa w ukazywaniu się tygodnika miała miejsce w czasie II wojny światowej. Po wojnie komuniści, prowadzący metodyczną walkę z Kościołem, nie wyrazili zgody na wydawanie większości polskich czasopism katolickich. Podobny los spotkał również „Przewodnik Katolicki”, który ponownie zaczął się ukazywać dopiero w październiku 1956 roku.








Przez te wszystkie lata „Przewodnik”, wychodząc naprzeciw wymaganiom swoich czasów, zmieniał swoje oblicze.

Dziś najmocniejszą stroną są artykuły traktujące o sprawach wiary i życiu Kościoła, a także felietony i komentarze, w których śmiało poruszane są sprawy społeczne i religijne.
Pismo dociera do czytelników przede wszystkim poprzez parafie, sprzedawany jest również w kioskach i salonikach prasowych na terenie całego kraju.

Tygodnik wchodzi w skład grupy: Drukarnia i Księgarnia Św. Wojciecha, spółki z o.o. We wrześniu 2004 r. „Przewodnik Katolicki” stał się członkiem Związku Kontroli Dystrybucji Prasy.

Znani o "Przewodniku"


Abp Józef Michalik
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, metropolita przemyski
- "Przewodnik Katolicki" po raz pierwszy otrzymałem od młodego księdza w mojej rodzinnej parafii w roku 1956 i mimo, że był to dla pisma okres bardzo trudny widziałem zmaganie wielu redaktorów o zachowanie jego tożsamości. Po latach poznałem osobiście niezwykłego człowieka-instytucję, jakim był ks. Roman Mieliński całym sercem oddany "Przewodnikowi". Jego twórczy zapał udzielał się i nam wiernym czytelnikom pisma, które było tak bardzo przydatne w codziennym duszpasterstwie (...)
 






Prof. Wenancjusz Domagała
Rektor Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie

- Najstarszy egzemplarz "Przewodnika Katolickiego", jaki posiadam, pochodzi z 1927 r. W mojej rodzinie pismo to czyta się od pokoleń. Jego dużą zaletą jest różnorodność. Każdy znajdzie w nim coś dla siebie. Ważne, że obok tematów religijnych, formujących duchowość człowieka, są również artykuły społeczno-polityczne. Myślę, że katolicy powinni wiedzieć, co się wokół nich dzieje (...)
 
right
left
ESM Taizé w Poznaniu