Święty nr 21878 |
Do Dachau trafił z Buchenwaldu skrajnie wycieńczony i chory. Bosy, w drewnianych chodakach, okryty strzępem koca, spod którego wyzierała koszulina brudna od zakrzepłej krwi i ropy stał w szeregu podobnych mu Łazarzy. – Nadziei nie tracę nawet na chwilę – pisał w jednym z listów.
Ks. kan. Stanisław Kubski należał do tych, którzy cierpienie i poniżenie znoszą bez słowa skargi. W chwili aresztowania w pierwszych dniach września 1939 r. miał 63 lata. Musiał przejść przez Inowrocław jak skazaniec, z rękami nad głową, a później klęczeć przez całą noc na koszarowym dziedzińcu. Najpierw przewieziono go do Piły, potem do Dachau, a stamtąd do Buchenwaldu, gdzie trafił do kompanii karnej. Pracował ponad siły w kamieniołomach. Kapo dręczyli go tak bardzo, że z wyczerpania nie poznawał ludzi. Czy wiedział, że to dopiero początek jego drogi krzyżowej?
Społecznik
Pochodził z małej wsi Książ pod Strzelnem. Uczył się w słynącym z polskich tradycji gimnazjum w Trzemesznie, a później w Wągrowcu. O wyborze drogi życiowej zdecydował wcześnie. Po maturze wstąpił do gnieźnieńskiego seminarium duchownego, które ukończył z bardzo pochlebnymi opiniami. Szlify duszpasterskie zdobywał w Śremie. Już wówczas ujawniły się jego zdolności organizacyjne oraz zapał patriotyczny i społeczny. Nie inaczej było po przybyciu do Gniezna, gdzie najpierw został proboszcze parafii św. Wawrzyńca, a później Świętej Trójcy. W czasie powstania wielkopolskiego wchodził w skład Miejskiej Rady Ludowej, a podczas wojny bolszewickiej posługiwał jako kapelan wojskowy. Gdy w 1923 r. ks. Antoni Laubitz został mianowany sufraganem gnieźnieńskim zajął jego miejsce w parafii Najświętszej Marii Panny w Inowrocławiu. Budował, remontował, prowadził duszpasterstwo dzieci i młodzieży, inicjował akcje charytatywne. Dzięki pracowitości, życzliwości i głębokiej pobożności zyskał sobie szacunek i sympatię mieszkańców miasta. Lubił podróże, choć okazji do wojaży nie miał zbyt wielu. Gdy po srebrnym jubileuszu kapłaństwa poprosił zwierzchników o zgodę na wyjazd do Rzymu i rejs statkiem po Morzu Śródziemnym, spotkał się jednak z odmową, gdyż uznano to za zbyt luksusowy pomysł. Wieczne Miasto jednak zwiedził, wspólnie z wycieczką diecezjalną. Przed wojną wyjechał także do Budapesztu, na Kongres Eucharystyczny, skąd – co starsi pamiętają – przywiózł nowe pieśni religijne, do których napisał polskie teksty.
W Buchenwaldzie katowano go przeszło rok. Uniknął śmierci, bo na rozkaz Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy, został w grudniu 1940 r. na powrót przewieziony do Dachau. Jak inni stał się, szeregiem cyfr, numerem 21878. Jeden ze współwięźniów, ks. Stanisław Gałecki, tak opisał ich spotkanie w obozowym getcie dla zarażonych świerzbem: „W szarym tłumie nędzarzy spostrzegam kochanego współtowarzysza niedoli, okrytego strzępiastym kocem, spod którego wyziera brudna, cuchnąca, skrzepła krwią i ropą zafarbowana koszulina-łachman. Jest na bosaka, w dybach, na śniegu przy 12 stopniach mrozu! Spotykamy się wzrokiem. Otwierają się pogodnie uśmiechnięte usta: Laudetur Jesus Christus. Witaj kochany! Ty także tu? Będzie mi teraz raźniej. Dzielimy się posłaniem, jakie stanowi mały zagnojony siennik. Teraz dopiero zauważam, że na wychudzonym ciele nie ma dosłownie ani jednego miejsca zdrowego. Cztery potężne głębokie czyraki i mnóstwo ropiejących wrzodów nie ma czym leczyć (…) Bezsenne noce w cuchnących salach mieszczących po 300 i więcej osób odbierają chęć do życia. Tak mijają dni, tygodnie, przy dziennej racji 150 gr chleba suchego i tzw. kawie, bez obiadu, „umilane” jedynie wzajemnym nacieraniem się cuchnącym dziegciem i kąpielą w łaźni dokąd zapędzają raz w tygodniu nago, po śniegu na mrozie. Rzecz oczywista, że padają ofiary.”
Różaniec ze sznurka
Ks. Kubski ze względu na wiek i dotychczasowe przejścia bardzo źle znosił obozowe warunki. Często chorował. Nigdy jednak się nie skarżył i zachowywał niezmienną pogodę ducha. Zapamiętano go, jak na barłogu odmawiał różaniec trzymając w ręku kawałek sznurka z zaplecionymi supłami. Często też wspominał dawną parafię. W listach do bliskich pisał: „Bóg wie, kiedy się zobaczymy. To tak długo trwa, odmiany jeszcze nie widać. Trzeba tylko zaufać Bogu, który wszystko może na dobre odmienić i odmieni”. Często prosił o modlitwę. Do swojej bratanicy pisał: „Wiem moje dziecko, że wiele się modlisz, rób to również w przyszłości, to jest najlepsze”. Do końca nie tracił nadziei. Jak zaświadczyli kapłani, którzy przeżyli obóz, wszystkie cierpienia znosił z anielską cierpliwością, szukając pociechy i otuchy w modlitwie. Odznaczał się nawet pewną pogodą ducha i pokrzepiał innych dobrym słowem. Jak napisał wspomniany już ks. Gałecki, 66-letni wówczas ks. Kubski nie skarżył się, nie załamał ani na chwilę, nie dał też po sobie poznać, jak bardzo cierpi. Budował współbraci heroiczną cierpliwością, a tych, którzy tracili ducha podtrzymywał „ciepłem ojcowskiego słowa”.
Transport do wieczności
W Wielki Tydzień 1942 r. tysiąc czterystu polskich kapłanów uwięzionych w Dachau odprawiało szczególną Drogę Krzyżową. Od Wielkiego Poniedziałku do drugiego święta Wielkiej Nocy włącznie nękani całodobowymi karnymi ćwiczeniami tracili resztki sił, a często i życie w śnieżnej zamieci i deszczu. Ks. Kubski był u kresu wytrzymałości. Ważył nieco ponad
| oceń artykuł: |
|
5/5 (1) |
| poprzedni | następny | wróć |
- Blef religijności
-
Hiszpańska katechetka, która wzięła ślub cywilny z rozwodnikiem, ma być przywrócona do pracy i otrzymać zadośćuczynienie finansowe w wysokości 200 tys. euro. Kościół katolicki protestuje przeciwko takiemu wyrokowi hiszpańskiego Trybunału Konstytucyjnego.
więcej » - Przyjemność, ach, przyjemność...
-
Czy w słowniku chrześcijanina może pojawić się to słowo?
więcej » - Świętość dwojga - błogosławieni Maria i Alojzy Quattrocchi
-
Wyniesienie na ołtarze pary małżonków, którzy uświęcili się przez związek sakramentalny i życie rodzinne, było precedensem w dziejach Kościoła. Ta beatyfikacja, u progu III tysiąclecia chrześcijaństwa, stanowiła zwiastun przełomu w duchowości chrześcijańskiej ku „świętości dwojga”.
więcej » - Ośmioro wspaniałych w drodze na Czarny Ląd
-
Grupa polskich pielgrzymów przebywa obecnie z niezwykłą misją w Kenii. Celem wyprawy jest niesienie Dobrej Nowiny i pomocy ludziom, którzy przebywają w placówkach prowadzonych przez franciszkanów. Ponadto pielgrzymi odwiedzą sanktuarium maryjne w Subukii, gdzie w 1984 r. odnotowano objawienia Matki Bożej.
więcej » - Klasztory z widokiem na człowieka
-
Czy wiedzą Państwo, ile jest żeńskich zgromadzeń zakonnych na świecie? Nie? To proszę się nie przejmować. Papież też nie ma takiej wiedzy.
więcej » - Życie konsekrowane Bogu
-
W 1990 roku w czynnych zgromadzeniach zakonnych w Polsce było prawie 24 tysiące sióstr. Dziś jest ich o cztery i pół tysiąca mniej.
więcej » - Zakony na nasze czasy
-
Kryzys powołań żeńskich w Polsce? Jaki kryzys?! Przeczy temu chociażby liczba pięciu nowych zgromadzeń, które w ostatnim dziesięcioleciu przybyły do Polski.
więcej » - Nauka modlitwy
-
Modlitwa – podobnie jak każdy rodzaj ludzkiej mowy i języka – ma niezliczone formy ekspresji, formy literackie, zastosowania. Jest modlitwa myślna, wspólnotowa, recytowana i śpiewana; medytacja, kontemplacja i modlitwa liturgiczna; modlitwa dziękczynna, wielbiąca i błagalna. Każdy może znaleźć dla siebie formy, które najpełniej wyrażą jego miłość i ufność do Boga.więcej »
- Zachwycony Soborem
-
O dziedzictwie Soboru Watykańskiego II oraz znaczeniu szkół i uniwersytetów katolickich w życiu Kościoła z kard. Zenonem Grocholewskim, prefektem Kongregacji Wychowania Katolickiego, rozmawia ks. Maciej Szczepaniak, Katolicka Agencja Informacyjna
więcej » - Jak biskup z rabinem
-
O znaczeniu Dnia Judaizmu, walce Jakuba z Bogiem opisanej w Piśmie Świętym, a także o potrzebie walki, modlitwy i dialogu w życiu chrześcijan i Żydów, rozmawiają abp Stanisław Gądecki, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, oraz Michael Schudrich, naczelny rabin Polski.
więcej »
Tematy numeru:
- Kultura
- Staroświecka jak przecinek autorka paru wierszy
- Wiara i Kościół
- Blef religijności
- Społeczeństwo
- Katolik nie potrzebuje maski
- Rodzina
- Choinka w małżeńskiej sypialni



drukuj















