dzisiaj jest: sobota, 11.02.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 11/2010 » Wiara i Kościół »

Mężczyzna i miłość

autor: Ks. Marek Dziewiecki

 

Dojrzały mężczyzna – podobnie jak św. Józef - jest człowiekiem prawym, nieodwołalnie kocha żonę i stanowczo broni dzieci.

 

Według Biblii najważniejszą miarą dojrzałości mężczyzny jest jego postawa wobec kobiety. Mężczyzna dojrzały to ktoś, kto potrafi pokochać kobietę aż tak mocno i wiernie, że ona zechce związać się z nim na zawsze i że zapragnie mieć z nim potomstwo (por. Rdz 1, 28).

 

Powołany do wiernej miłości

Ważnym sprawdzianem dojrzałości mężczyzny jest jego autonomia w odniesieniu do swoich rodziców, których kocha, a których mimo to potrafi opuścić po to, by założyć własną rodzinę. Odtąd najbardziej na świecie będzie się troszczył o swą żonę i dzieci. Dojrzały mężczyzna nie ma wątpliwości co do tego, którą kobietę pokochał najbardziej i na zawsze. Mężczyzna niedojrzały nie jest pewny tego, czy potrafi pokochać wiernie i na zawsze. Z kolei mężczyzna przewrotny nie ma zamiaru kochać, lecz chce się posługiwać kobietami po to, by wygodnie żyć lub by zaspokoić swoje popędy.

Pewien młody mężczyzna powiedział mi niedawno, że przynajmniej raz w miesiącu musi współżyć, gdyż nie jest w stanie panować nad popędem dłużej niż kilka tygodni. Wyjaśniłem mu, że jeśli nie nauczy się panować nad sobą, to nie będzie w stanie dochować wierności małżeńskiej, gdyż w każdym małżeństwie pojawiają się czasami sytuacje, które wymagają dłużej abstynencji seksualnej, na przykład z powodu poważnej choroby małżonka czy z powodu dłuższego pobytu jednego z małżonków za granicą. Mężczyzna, który nie kocha, nieuchronnie zaczyna odczuwać niepokój i próbuje go zagłuszyć. Prowadzi to do alkoholizmu, narkomanii, erotomanii czy innych uzależnień. Często próba ucieczki od rzeczywistości i odpowiedzialności prowadzi do agresji wobec innych ludzi i wobec samego siebie, do samobójstwa włącznie.

 

Chrystus: wzór bycia mężczyzną

Przyjmując ludzką naturę, Syn Boży stał się mężczyzną i odtąd jego postawa jest wzorem dla mężczyzn wszystkich czasów. Chrystus był jednocześnie dobry i mądry, stanowczy i czuły, wrażliwy i wytrwały. Spotykanych ludzi kochał bezwarunkowo, ale wobec nikogo nie był naiwny. Wspierał szlachetnych, bronił pokrzywdzonych, upominał błądzących, przerażał faryzeuszy. Był najbardziej stanowczym w historii przyjacielem i obrońcą kobiet. Tym kobietom, które bardzo Go pokochały, pozwalał na taką bliskość i czułość, że gorszyło to mężczyzn, którzy kochali mało, albo którzy nie kochali wcale (por. Łk 7, 36-50). Jezus nie pozwalał krzywdzić kobiet nawet wzrokiem, a tym bardziej nie pozwalał na porzucenie żony pod jakimkolwiek pozorem (por. Mk 5, 32). Mężczyzna na wzór Jezusa wie, że jeśli ma inne powołanie niż małżeńskie, to do szczęścia wystarczy mu miłość bez seksualności, ale seksualność bez miłości nigdy nie przyniesie mu radości. Przeciwnie, stanie się powodem do krzywdy, rozczarowania i grzechu.

Dojrzały mężczyzna – na wzór Jezusa – to ktoś mądry i bogaty w uczucia, a jednocześnie zdolny do tego, by kochać zawsze, w każdej sytuacji i za każdą cenę. To ktoś, kto jest nieugięty w trosce o swoich bliskich i kto ma synowską więź z Ojcem, który jest w niebie. To także ktoś, kto z szacunkiem odnosi się do własnych rodziców, nawet jeśli przeżywają oni kryzys. Podobnie jak Jezus, potrafi kochać i mówić o miłości. Potrafi wyrażać swoją miłość do bliskich w sposób widzialny: poprzez fizyczną obecność, ofiarną pracowitość i czystą czułość. Nikogo nie krzywdzi, ale też nie pozwala skrzywdzić siebie.

 

Kobieta pierwszą wychowawczynią mężczyzny

Zdarza się, że komuś z mężczyzn brakowało w dzieciństwie dobrej obecności i troski ze strony ojca, ale - poza skrajnymi przypadkami - matka jest przy swoim synu od początku: od jego poczęcia poprzez fazę rozwoju prenatalnego, poród, dzieciństwo i okres dorastania. W dużym stopniu to właśnie od kobiet, najpierw od matki, a później także od siostry, żony czy córki, zależy, w jaki sposób mężczyzna odnosi się do osób drugiej płci i na ile staje się podobnym do Jezusa. Niestety, niektóre kobiety - zwłaszcza niektóre matki i żony - rozpieszczają mężczyzn i tolerują u nich te zachowania, które oddalają mężczyzn od dojrzałości i od radości życia.

Szczególnie silny wpływ na dorastającego mężczyznę ma szansę wywierać ta kobieta, w której on się zakochuje i z którą pragnie się kiedyś pobrać. Warunkiem tego pozytywnego wpływu jest jej dojrzałość i emocjonalna niezależność. Problemy zaczynają się, gdy kobieta kieruje się emocjami i jest mało krytyczna, gdy idzie o postawy mężczyzny wobec innych ludzi, gdyż myśli, że liczy się tylko jego postawa wobec niej samej. Największym błędem jest przekonanie kobiet, że mężczyzna zmieni się na lepsze po ślubie.

 

Więź z ojcem

Matka może nauczyć syna wrażliwości sumienia, dobrych manier, solidności i pracowitości. Może wyjaśnić zasady miłości i stać się dla syna wzorem w tym względzie. Zwykle jednak dopiero kontakt z ojcem i jego stanowczość w dobru daje synowi poczucie pewności siebie. Ojciec uczy syna kochać najbardziej przez to, że czule i nieodwołalnie kocha swą żonę.

Brak ojca, jego nieobecność, a także zła obecność, stają się źródłem bolesnego cierpienia dla syna i sprawiają, że nie wierzy on w to, iż potrafi być dojrzalszy od swojego ojca i że nauczy się dojrzale kochać. W konsekwencji dorastający czy dorosły już mężczyzna zaczyna krzywdzić kobiety albo się od nich izoluje.

Najłatwiej uczy się miłości mężczyzna, który ma dobrą więź z ojcem, który z szacunkiem i miłością odnosi się do swej żony i matki. Jezus miał szlachetnego i świętego opiekuna w osobie św. Józefa. Miał też niezwykle silną i serdeczną więź z Ojcem w niebie, z którym rozmawiał całymi nocami i któremu ufał nade wszystko, nawet w obliczu śmierci: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mojego!” (por. Łk 23, 46).  

 

Mężczyzna pewny tego, że kocha

Ze względu na dużo większą zwykle wrażliwość emocjonalną, a także ze względu na troskę o innych oraz na potrzebę bezpieczeństwa kobieta przeżywa niepewność w obliczu decyzji, z którym mężczyzną warto się związać. Właśnie dlatego to mężczyzna powinien pierwszy mówić o swej miłości do kobiety i upewniać ją, że jego miłość jest nieodwołalna. Jeśli mężczyzna okaże się niepewny, dojrzała kobieta zdobędzie się na stanowczość, by od niego odejść i by dać szansę innemu. Mężczyźnie, który upewnieni ją, że potrafi kochać i komunikować swoją miłość.

 

Władza nad samym sobą

Prawdziwie dojrzały mężczyzna ma największą władzę na tej ziemi - władzę nad samym sobą: nad swym egoizmem, popędami, emocjami. Potrafi wychowywać innych, czyli – na wzór Jezusa - kochać i wymagać. Jest dzielnym i wiernym żołnierzem dla tych, których kocha najbardziej, zwłaszcza dla żony i dzieci. To ktoś silny, dbający o zdrowie i wygląd fizyczny, ale jednocześnie człowiek sumienia, który żyje w czystości. Ta natomiast czystość nie wynika z obojętności wobec kobiet. Przeciwnie, mężczyzna czysty potrafi kochać tak mocno, że jest w stanie zapanować nad pragnieniem bliskości – także tej cielesnej i seksualnej – jeśli w danego rodzaju więzi czy w danej chwili ta bliskość byłaby niedojrzała, grzeszna albo z jakiegoś względu niepokoiłaby kobietę. Dojrzały mężczyzna panuje nad sobą nie po to, by się umartwiać czy uciekać od radości życia, ale po to, by radośnie kochać.

 

 

 

 

oceń artykuł:
4.7/5 (9)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
Zgadzam się w 100% z autorem ale uparcie nasuwa mi się pytanie ; czy taki mężczyzna w ogóle istnieje. Żyję już chwilę na tym świecie i nie spotkałam kogoś takiego,no może dwóch , trzech wśród stanu duchownego ale tego też do końca nie jestem pewna.
Tak sobie myślę, że chyba nie ma kobiety, która nie chciałaby mieć za paetnera takiego właśnie mężczyzny ale z drugiej strony niejednokrotnie robimy wszystko , by było inaczej. Jeśli jest nam obojętne jak zachowuje się mężczyzna wobec nas i wobec innych kobiet, gdy tolerujemy jego egoistyczne i brutalne poczynania, byle tylko był, to nie dziwmy się, że istnieje tyle nieszczęśliwych związków.
To my kobiety mamy niezaprzeczalnie ogromny wpływ na kształtowanie naszego mężczyzny przy jednoczesnym nie zniewalaniu go, musimy tylko sięgnąć po nasze wrodzone pokłady delikatności, wrażliwości, miłości i przy użyciu tej "matrycy" kształtować naszego życiowego "rycerza". Bardzo dziękuję za ten artykuł , który jest dla mnie taką współczesną wersją "Pieśni nad pieśniami" w stosunku do mężczyzn.

M.Kalita





Ten ideał mężczyzny zanika. Współczesne, niektóre media wywołują efekt odwrotny. Dla mężczyzn liczy się tylko miłość erotyczna. U kobiet na pierwszym miejscu stawiają wygląd. Artykuł znakomity, z przejęciem czyta się linijka po linijce, tak natchniona, modlą się o dobrego męża.
Tak na marginesie....
św. Józef nie miał żony. Był jedynie opiekunem Matki Jezusa.
To jasne , że autor porównując współczesnego mężczyznę do św. Józefa miał na myśli Jego prawość, chociaż św. Józef był poślubiony Marii ale nie w naszym rozumieniu małżeństwa.
M.K
krótko..męzczyzna powinien być odpowiedzialny za to co czyni w stosunku do blizniego jak i siebie samego
niezależnie od tego jaki status społeczny reprezentuje,
w niesieniu swego krzyza obowiązków.Są takie zawody,które świetnie kształtują cechy odpowiedzialności i miłości do najblizszych jak i szacunek do blizniego od którego zależyniekiedy zycie wielu...artykuł jest może i dobry ale odbiega daleko from a real live..God bless The All of You..
Dla Anity :)
- Ewangelia wg św. Łukasza, rozdział 2, werset 5.
Pozdrawiam!
  • Blef religijności
  • Hiszpańska katechetka, która wzięła ślub cywilny z rozwodnikiem, ma być przywrócona do pracy i otrzymać zadośćuczynienie finansowe w wysokości 200 tys. euro. Kościół katolicki protestuje przeciwko takiemu wyrokowi hiszpańskiego Trybunału Konstytucyjnego.

    więcej »
  • Przyjemność, ach, przyjemność...
  • Czy w słowniku chrześcijanina może pojawić się to słowo?

    więcej »
  • Świętość dwojga - błogosławieni Maria i Alojzy Quattrocchi
  • Wyniesienie na ołtarze pary małżonków, którzy uświęcili się przez związek sakramentalny i życie rodzinne, było precedensem w dziejach Kościoła. Ta beatyfikacja, u progu III tysiąclecia chrześcijaństwa, stanowiła zwiastun przełomu w duchowości chrześcijańskiej ku „świętości dwojga”.

     
    więcej »
  • Ośmioro wspaniałych w drodze na Czarny Ląd
  • Grupa polskich pielgrzymów przebywa obecnie z niezwykłą misją w Kenii. Celem wyprawy jest niesienie Dobrej Nowiny i pomocy ludziom, którzy przebywają w placówkach prowadzonych przez franciszkanów. Ponadto pielgrzymi odwiedzą sanktuarium maryjne w Subukii, gdzie w 1984 r. odnotowano objawienia Matki Bożej.

    więcej »
  • Klasztory z widokiem na człowieka
  • Czy wiedzą Państwo, ile jest żeńskich zgromadzeń zakonnych na świecie? Nie? To proszę się nie przejmować. Papież też nie ma takiej wiedzy.

    więcej »
  • Życie konsekrowane Bogu
  • W 1990 roku w czynnych zgromadzeniach zakonnych w Polsce było prawie 24 tysiące sióstr. Dziś jest ich o cztery i pół tysiąca mniej.

    więcej »
  • Zakony na nasze czasy
  • Kryzys powołań żeńskich w Polsce? Jaki kryzys?! Przeczy temu chociażby liczba pięciu nowych zgromadzeń, które w ostatnim dziesięcioleciu przybyły do Polski.

    więcej »
  • Nauka modlitwy
  • Modlitwa – podobnie jak każdy rodzaj ludzkiej mowy i języka – ma niezliczone formy ekspresji, formy literackie, zastosowania. Jest modlitwa myślna, wspólnotowa, recytowana i śpiewana; medytacja, kontemplacja i modlitwa liturgiczna; modlitwa dziękczynna, wielbiąca i błagalna. Każdy może znaleźć dla siebie formy, które najpełniej wyrażą jego miłość i ufność do Boga.
    więcej »
  • Zachwycony Soborem
  • O dziedzictwie Soboru Watykańskiego II oraz znaczeniu szkół i uniwersytetów katolickich w życiu Kościoła z kard. Zenonem Grocholewskim, prefektem Kongregacji Wychowania Katolickiego, rozmawia ks. Maciej Szczepaniak, Katolicka Agencja Informacyjna

    więcej »
  • Jak biskup z rabinem
  • O znaczeniu Dnia Judaizmu, walce Jakuba z Bogiem opisanej w Piśmie Świętym, a także o potrzebie walki, modlitwy i dialogu w życiu chrześcijan i Żydów, rozmawiają abp Stanisław Gądecki, wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, oraz Michael Schudrich, naczelny rabin Polski.

    więcej »
right
left
Orszak Trzech Króli 2012