dzisiaj jest: piątek, 10.02.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 36/2010 » Rodzina »

Potrzask na rodziców

autor: Henryk Kuczaj

Uwaga rodzice! Jeżeli krytykujecie wasze dzieci, stosujecie kary, zabraniacie lub wymagacie czegoś wbrew ich woli, jesteście potencjalnymi sprawcami przemocy. Niewiarygodne? W Polsce to już niestety rzeczywistość.

 

W czerwcu br. Bronisław Komorowski podpisał znowelizowaną ustawę o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Oczywiście idea zwalczania faktycznej przemocy jest słuszna. Jednak ustawa w obecnym kształcie jest zła i dalece niebezpieczna. Dzięki ustawie antyprzemocowej państwo może ingerować w niezbywalne prawo rodziców do wychowania dzieci według własnych przekonań. Ponadto może inwigilować każdą rodzinę bez jej wiedzy i wszcząć postępowanie przeciwko rodzicom tylko na podstawie czyjegoś donosu. Najgorsze jest jednak to, że pozwala ona odebrać rodzicom dziecko bez nakazu sądowego. Czy na tym ma polegać troska państwa o bezpieczeństwo dzieci w rodzinie? Najnowsza ustawa o przeciwdziałaniu przemocy zamiast służyć rodzinie, w rzeczywistości legalizuje przemoc wobec niej!

Bo wezwę policję

Definicja przemocy, na której opiera się kontrowersyjna ustawa jest tak szeroka, że praktycznie każdego rodzica można oskarżyć o łamanie prawa. O tym, że nie jest to tylko spiskowa teoria świadczy zdarzenie, jakie miało miejsce niedawno w Urzędzie Miasta Krakowa. Pewna matka z ok. 2-letnim dzieckiem czekając prawie godzinę w długiej kolejce cierpliwie czytała mu książeczkę i zajmowała je zabawkami. Mimo to pociecha niespodziewanie podeszła do dystrybutora z wodą i nacisnęła kranik. Wtedy matka podbiegła i energicznie odciągnęła od urządzenia dziecko uderzając je po ręce. Trudno osądzić, czy zrobiła to świadomie czy był to raczej wynik gwałtownego ratowania dziecka. W każdym bądź razie dziecko zaczęło płakać i mimo zakazu nadal chciało bawić się wodą. Wtedy urzędnik będący świadkiem całej sytuacji powiedział do matki, że gdyby weszła już ustawa, to wezwałby policję i zabraliby jej dziecko, skoro jest taka agresywna.

Nadal obłuda

Czy to nie absurd, że w naszym kraju jednym dzieciom nie wolno dać przysłowiowego klapsa, a inne można - do 10 tygodnia od poczęcia - nawet uśmiercić, jeżeli np. zagrażają zdrowiu matki?! Jeżeli państwo ma zamiar naprawdę ograniczyć przemoc w rodzinie, to powinno zacząć od prawnej ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. Kolejnym zaś krokiem musi być zabezpieczenie rodziny przed falą brutalizacji i przemocy płynącej z Internetu, telewizji, gazet, radia i reklam. Dotyczy to szczególnie wszechobecnego promowania alkoholu, rozwiązłości, pornografii, niszczenia autorytetu rodziców i szkoły oraz walki z Kościołem i wartościami chrześcijańskimi.

Bezstresowo?

Póki co, mimo obowiązującej ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie, która optuje za bezstresowym wychowaniem nie rezygnujmy z opartego na Dekalogu chrześcijańskiego sposobu wychowywania własnych dzieci. Pamiętajmy, że mając dzieci zobowiązani jesteśmy przed Bogiem, aby wychowywać je w duchu miłości i odpowiedzialności nie wyłączając zginania im karków od młodości, jeżeli zajdzie potrzeba (por. Syr 7, 23). To, co w obecnej sytuacji można jeszcze i koniecznie trzeba zrobić dla rodzin w sprawie nieszczęsnej ustawy, to czynnie popierać wszelkie inicjatywy dążące do jej uchylenia.

 

oceń artykuł:
3/5 (2)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Choinka w małżeńskiej sypialni
  • Metody naturalnego planowania rodziny uważane są przez „postępowe” kobiety i ich wygodnych partnerów za opresyjną katolicką moralność, a przez pary (także niewierzące), które je stosują – za małżeński cement. Gdzie leży prawda?

    więcej »
  • Jak robią to Polki?
  • Rozmowa z Marią Kuźmiak, instruktorką metod naturalnego planowania rodziny (NPR), o stylu życia z płodnością, na przyjęcie którego nigdy nie jest za późno, a także o tym, gdzie znaleźć potrzebną pomoc i o wsparciu męża, którego tak potrzebuje kobieta

    więcej »
  • Zatrzymać się jak samarytanin
  • Zdrowa dieta, zdrowa woda, zdrowe żywienie... Sport to zdrowie. Taniec to zdrowie. Śmiech to zdrowie, etc. Media lansują zdrowy tryb życia, bo jest na to popyt. Cierpienie „źle się sprzedaje”, więc po co je eksponować.

    więcej »
  • Zdrada i co dalej?
  • Wiadomość o zdradzie współmałżonka jest sytuacją wyzwalającą tak silne emocje, że nasza reakcja może zaskoczyć nas samych.

    więcej »
  • Razem powiedzmy "Nie!"
  • Obserwując nieprzyjazne polskim rodzinom poczynania premiera i rządu, większość z nas pozostaje biernymi widzami. Ewentualnie lubimy sobie ponarzekać. Ale można też spróbować coś zrobić...

    więcej »
  • Babcia z indeksem
  • Halina chodzi z kijkami i uczy się angielskiego, więc wie, że to nordic walking. Ela rozkręca wielopokoleniowy chór, Bożena lubi bydgoskie lekcje muzealne, a Jan tworzy teatr z prawdziwego zdarzenia.

    więcej »
  • Dobra, rodzinna inwestycja
  • Uwielbią wspólnie spędzać czas, czy to na wycieczkach, czy wylegując się rodzinnie na kanapie. Ale każde z nich lubi też pobyć sam na sam z książką. A co najważniejsze, jak przyznają, są bardzo szczęśliwi.

    więcej »
  • Akceptować czy kochać?
  • Jednym ze źródeł nieporozumień i konfliktów między ludźmi jest mylenie miłości z akceptacją. Akceptacji najbardziej domagają się egoiści, krzywdziciele i ci, którzy nie chcą się zmienić, bo twierdzą, że już „tacy” są.

    więcej »
  • Życie zaczyna się po sześćdziesiątce?
  • Pracują, uczą się, żeglują, prowadzą własne biznesy, a w tym wszystkim mają jeszcze czas dla wnuków. Zmienia się model dziadkowania, bo seniorzy odkrywają, że emerytura nie musi oznaczać rezygnacji z marzeń i aktywności.

    więcej »
  • Ekumenizm? Normalność i szacunek
  • Nie myśleliśmy nigdy o doktrynach czy dogmatach, które dzielą nasze wyznania. Kochamy się i szanujemy nawzajem. Bóg jest jeden, dlatego chcemy razem przeżywać tak ważne wydarzenie, jak spotkanie z Nim – podkreślają państwo Urbańscy z Wisły

    więcej »
right
left
Orszak Trzech Króli 2012