dzisiaj jest: środa, 08.09.2010 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 9/2010 » Rodzina »

Pod hasłem: Stop przemocy!

autor: Kamila Tobolska

 

Wszyscy są zgodni co do tego, że w Polsce istnieje przemoc domowa. Różnią się jednak poglądami, jak jej zaradzić.

 

Na początku lutego tego roku, po przeszło 10 miesiącach prac nad projektem, Sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny przyjęła nowelizację ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie. Na początku marca odbędzie się w Sejmie jej drugie i trzecie czytanie. Później ustawa trafi do Senatu, skąd, po około miesiącu, wróci do Sejmu. W kwietniu możemy się więc spodziewać zakończenia jej procesu legislacyjnego. Najdalej w maju pozostanie tylko złożenie pod nią prezydenckiego podpisu. Pod ustawą, jak możemy się spodziewać, w jej obecnym kształcie. Przyjrzyjmy się więc, co nas czeka.

 

Żona zostaje w domu

Projekt nowelizacji ustawy o przeciwdziałaniu przemocy w rodzinie wprowadza wiele nowych rozwiązań. Dzięki wnioskom ze strony służb zajmujących się przypadkami poważnej przemocy w rodzinie zaproponowano izolację jej sprawców. Przepis, który wprowadza projekt ustawy, daje możliwość zastosowania przez prokuratora środka zapobiegawczego, jakim jest nakaz opuszczenia lokalu, jeżeli zachodzi obawa ponownego popełnienia przestępstwa z użyciem przemocy. W praktyce takie sytuacje mają miejsce najczęściej z udziałem pijących mężczyzn. − Do tej pory to pobita żona uciekała z mieszkania. Wprowadzono takie rozwiązanie, ponieważ uznano, że aby powstrzymać znęcanie się nad rodziną, trzeba odseparować sprawcę. To, moim zdaniem, dobre rozwiązanie – stwierdza w rozmowie z „Przewodnikiem” poseł Adam Śnieżek z PiS, członek sejmowej Komisji Polityki Społecznej i Rodziny.

Wśród innych zmian zaproponowanych w projekcie nowelizacji ustawy znajdują się również  te dotyczące rozwoju profilaktyki zapobiegania przemocy. Gminy oraz samorządy wojewódzkie będą miały obowiązek opracowywania i realizacji programów przeciwdziałania przemocy. Przewiduje się, iż nadzór i kontrolę nad zadaniami samorządów w tym obszarze będzie sprawował wojewoda, m.in. powołując wojewódzkiego koordynatora. – Musimy mieć świadomość, że pociągnie to za sobą powstanie całej administracji. Praktyka pokaże, na ile są to stanowiska potrzebne – zauważa Adam Śnieżek. – Niestety, w ustawie nie ma nic na temat powstrzymywania przemocy w mediach, która jest jednym z głównych czynników złego oddziaływania na młodzież – dodaje poseł PiS.

 

Sąsiedzkie donosy

Należy pamiętać, że podstawową ideą wprowadzonej nowelizacji ustawy jest większa pomoc ofiarom przemocy w rodzinie. Kiedy jednak przyjrzymy się kilku kolejnym propozycjom zawartym w projekcie, nasz optymizm dotyczący czekających nas zmian prawnych w tym zakresie zapewne zmaleje. Projekt przewiduje np. utworzenie w gminach siedmioosobowych zespołów interdyscyplinarnych, które miałyby rozpatrywać zgłoszone przypadki przemocy w rodzinie. W ich skład mają wejść m.in.: pracownik socjalny, policjant, lekarz, kurator sądowy i pedagog. − Te zespoły mają zapisany w ustawie szereg uprawnień, przede wszystkim do zbierania „wrażliwych” danych o rodzinie dotyczących np. stanu zdrowia czy nałogów i to bez zgody sądu – mówi poseł Śnieżek. Informacje te będą zbierane na podstawie zgłoszeń składanych chociażby przez sąsiadów, którzy zauważą kłótnię w rodzinie, nawet wbrew woli zainteresowanych. Prawnicy kwestionują tę propozycję, uznając ją za naruszającą prawo do prywatności i za niezgodną z Konstytucją RP.

 

Czym jest klaps?

Jedną z ważniejszych propozycji projektu jest przepis, na podstawie którego pracownik socjalny będzie mógł natychmiast zabrać dziecko z domu, w którym w wyniku przemocy zagrożone jest jego życie lub zdrowie. Odebrania dziecka będzie mógł dokonać przy udziale pracownika służby zdrowia lub policjanta, a w ciągu 24 godzin zobowiązany jest zawiadomić o tym sąd rodzinny. − Moim zdaniem pracownicy socjalni w Polsce nie są przygotowywani do podejmowania tak istotnych decyzji – stwierdza poseł Śnieżek. − To jest rozwiązanie zbyt daleko idące. Upatruję tutaj niebezpieczeństwa, zwłaszcza w sytuacji rozpadającej się rodziny, kiedy to małżonkowie będą przy pomocy pracownika socjalnego „wyrywali” sobie dziecko – mówi parlamentarzysta, dodając, iż obawia się, że może także dochodzić do sytuacji zabierania dzieci z powodu biedy w rodzinie.

Kolejne proponowane rozwiązanie to wyraźny, dobitny zakaz „stosowania kar cielesnych, zadawania cierpień psychicznych i innych form poniżania dziecka”. − Istnieje obawa, że zwykły klaps zostanie potraktowany jako stosowanie kary cielesnej i mogą się zdarzać zgłoszenia takich sytuacji. Co więcej, można się spodziewać, że tak jak w krajach zachodnich, same dzieci, zwłaszcza zbuntowane nastolatki, będą donosić na swoich rodziców – opowiada poseł Śnieżek.

 

Zakneblować katolików

Czy więc także w Polsce rodzice zakazujący dzieciom np. kontaktu z rówieśnikami, którzy ich zdaniem mają na nie zły wpływ, uznani zastaną za winnych psychicznego znęcania się nad nimi? − Jeśli „narzucanie poglądów”, „krytykowanie zachowań seksualnych” albo „ograniczanie kontaktów” ma być przemocą, to każda rodzina katolicka jest patologiczna i nie ma prawa wychowywać własnych dzieci. Podobnie zresztą, jak każda rodzina niekatolicka, która poza żywieniem i dachem nad głową, chce zapewnić dziecku wychowanie, uczyć je różnicy między dobrem a złem, tak jak od wieków dzieje się we wszystkich kulturach – tłumaczy w rozmowie z „Przewodnikiem” Joanna Najfeld, publicystka i feministka pro-life. − Ta ustawa to bezprecedensowy zamach na prawa dzieci i rodziców – podkreśla, dodając, że praktycznie obala ona koncept praw rodzicielskich, czyniąc dzieci własnością państwa, do dowolnej dyspozycji urzędników. – Przypomina to sowieckie metody totalitarnej kontroli i inwigilacji rodzin. Jeśli ustawa wejdzie w życie, będzie szczególnie groźna dla konserwatystów aktywnych w przestrzeni publicznej, skutecznie ich kneblując – uważa Najfeld. Przekonuje, że „lewicowi ekstremiści” nie będą musieli „terroryzować katolików” procesami przeciw wolności słowa. − Konserwatyści sami będą bali się publicznie wyznawać poglądy na seksualność, bo krytykowanie pewnych zachowań to według ministerstwa dowód na maltretowanie własnych dzieci – ostrzega publicystka.

Cóż więc pozostaje w tej sytuacji nam, katolikom? Kiedy nasi przedstawiciele przygotowują szkodliwe projekty ustaw, powinniśmy protestować. − Protesty społeczne są bardzo ważne, ponieważ oddziałują na rząd i parlamentarzystów – przekonuje poseł Śnieżek. Pod ich wpływem zarówno Sejm, jak i Senat mogą jeszcze wprowadzić korzystne zmiany do projektu ustawy. Jest więc jeszcze cień szansy...

 

 

Protest Rzecznika Praw Rodziców i Stowarzyszenia Rodzin 3+ przeciwko ustawie o odbieraniu praw rodzicielskich rodzicom:
 
Pikieta w obronie rodziny - 2 marca
Krucjata - Młodzi w Życiu Publicznym w Warszawie oraz Społeczny Komitet Obrony Rodziny zapraszają na pikietę przeciw prawu do odbierania dzieci rodzicom. Zbieramy się przed budynkiem Sejmu RP 2 marca (wtorek) o godz. 12.00.

 

oceń artykuł:
3.9/5 (57)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
Bardzo dziękuję za podjęcie tego tematu na łamach Przewodnika. To sprawa najwyższej wagi! Nie chcemy mieć w naszym kraju drugiej Szwecji! Musimy protestować! Dlatego pozwalam sobie załączyć fragment maila, który dotarł do mnie wczoraj, a powinien dotrzeć do wszystkich użytkowników Internetu.

Zachęcamy do składania podpisów pod listem protestacyjnym inicjowanym
przez Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców i ZDR3+

www.rzecznikrodzicow.pl/20100225_sprzeciw.php#podpis

Dziękuję za życzliwość.
Poszkodowana przez system oświaty (01-03-2010 22:02)
Dlaczego nikt nie pochylił się nad problemem przemocy w szkole ze strony personelu szoły wobec uczniów i dyrekcji wobec nauczycieli - mobbing,
Czy przyczyny samobójstwa katechetki w Płużnicy nadal będą usilnie zamiatane pod dywan przez Kujawsko-pomorskie Kuratorium Oświaty z Bydgoszczy ?
Proponowana ustawa to typowy przykład podstępnych i perfidnych działań diabła we współczesnym świecie. Pod pozorem dobra dzieci chce się przemycić coś, co jest krzywdzące i dla dzieci i dla rodziców(wychowawców) Gdy się zorientujemy będzie za późno a domy poprawcze pękać bedą w szwach, tylko skąd weźmiemy wówczas rozsądnych i prostych moralnie wychowawców?
Okazuje się że warto protestować. Jak zapewne Państwo słyszeliście projekt cofnięto do podkomisji i na razie nie jest czytany w Sejmie. Bądą nanoszone poprawki dotyczące kontrowersyjnych propozycji.
  • Dlaczego duża rodzina jest dobra?
  • Dominika z czwórką synów idzie poznańskim deptakiem. Nieznajoma pani zaczepia ich i z troską w głosie pyta: „Te wszystkie dzieci to Pani”?

    więcej »
  • Nasze dziecko jest już z nami
  •   Na wszystko w życiu przychodzi czas. Dla dwojga kochających się ludzi, decydujących się na bycie razem, naturalną koleją rzeczy jest to, że po ślubie pragną zostać rodzicami.

    więcej »
  • Nasz najmłodszy synek
  • – Modliliśmy się za Stefanka jeszcze przed jego poczęciem. Teraz, kiedy jest już wśród nas, od pierwszych dni życia uczestniczy w naszej rodzinnej modlitwie – przyznają Iwona i Michał Tomaszewscy.

    więcej »
  • W ciąży jesteśmy razem
  • Z Magdaleną Napierałą, psychologiem współpracującym z Wielkopolskim Towarzystwem Terapii Systemowej i wykładowcą internetowej Szkoły Rodzenia przedPORODEM.pl rozmawia Kamila Tobolska

    więcej »
  • Mamy z pomysłem
  • Od zawsze mamy wychowujące dzieci szukały ze sobą kontaktu. Często to piaskownica stawała się miejscem ich nieformalnych spotkań. A można przecież siedzieć wygodniej i spotykać się bardziej twórczo.

    więcej »
  • Potrzask na rodziców
  • Uwaga rodzice! Jeżeli krytykujecie wasze dzieci, stosujecie kary, zabraniacie lub wymagacie czegoś wbrew ich woli, jesteście potencjalnymi sprawcami przemocy. Niewiarygodne? W Polsce to już niestety rzeczywistość.

    więcej »
  • Nowocześnie i naturalnie
  • Czy ponadczasowe i przyjazne dla środowiska metody planowania rodziny nadążają za XXI-wieczną antykoncepcją? Zintegrowane z nowoczesną technologią nawet ją wyprzedzają.

    więcej »
  • Obowiązkowe zajęcia dodatkowe
  • Po wakacjach dzieci i młodzież wracają nie tylko do szkolnych ławek, ale i do zajęć pozalekcyjnych. Jak zorganizować ich plan, żeby były przyjemnością, a nie przykrym obowiązkiem?

    więcej »
  • DDA - dorosłe dzieci alkoholików
  • W sierpniu być może nie tylko alkoholicy częściej decydują się na trzeźwość. O wolność od współuzależnienia walczą ich dzieci.

    więcej »
  • Wieczne dziewczynki
  • W życiu każdej dziewczynki powinien nadejść taki czas, kiedy lalki odchodzą na bok. Nie zawsze jednak jest to równoznaczne z krokiem uczynionym w dorosłość.

    więcej »
right
left
Rysuje Artur Ruducha