dzisiaj jest: środa, 22.02.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 52/2011 » Młodzież »

Wkręceni w Taizé

autor: Błażej Tobolski

Oni już dawno zdecydowali: „Jedziemy do Berlina!”. I dobrze wiedzą, co ich czeka, bo to nie pierwsze Europejskie Spotkanie Młodych, w którym będą uczestniczyli. Zresztą, jak przekonują, Taizé po prostu wciąga.

 
Młodzież z podpoznańskiego Kiekrza odlicza już dni do 34. Europejskiego Spotkania Młodych (ESM) w Berlinie. Większość z nich brała wcześniej udział w tego typu spotkaniach organizowanych przez braci ze Wspólnoty Ekumenicznej z Taizé. Wielu było też w tej francuskiej wiosce, gdzie w 1940 r. osiadł brat Roger i gdzie narodziła się Wspólnota. Dlatego są pełni entuzjazmu, którym zarażają swoich rówieśników, a hasło „Taizé” jakby dodawało im jeszcze skrzydeł. Nic więc dziwnego, że w tutejszej parafii pw. św. Michała Archanioła i Wniebowzięcia NMP działa jeden z ponad 170 zarejestrowanych w Polsce punktów przygotowań do tego wydarzenia.
 
Wszystko zaczęło się w Taizé
Osobą odpowiedzialną za kierski punkt przygotowań do ESM jest uśmiechnięta (zresztą nie ma tu ponuraków) maturzystka Jola Letkiewicz. Jednak, jak podkreślają młodzi, w przygotowania spotkań modlitewnych i organizację wyjazdu angażują się wszyscy z kilkuosobowej grupy stanowiącej serce tej inicjatywy w niewielkiej, przeszło 3-tysięcznej parafii w Kiekrzu. Przyznają też zgodnie, że „wszystko zaczęło się w Taizé”.
– Po raz pierwszy pojechałam do Taizé podczas wakacji w 2008 r. namówiona przez starszą koleżankę – wspomina Marysia Wasilewka, która także zdaje w tym roku maturę. – Nie za bardzo wówczas wiedziałam, co to jest, a kiedy sprawdziłam w internecie tę nazwę, trochę się przeraziłam. W programie dnia Wspólnoty zaplanowana była bowiem aż trzy razy modlitwa! Jednak nie zrezygnowałam, a potem już bardzo szybko to miejsce mnie po prostu zafascynowało – opowiada. Następnego lata wyruszyły do Taizé z Jolą i od tej pory, jak mówią, nie wyobrażają już sobie wakacji bez tego wyjazdu. – Tak już jest z Taizé, że kiedy się je odwiedzi, to chce się tam wracać – przekonują dziewczyny. – To wszystko, co tam przeżyłyśmy, zachęciło nas do tego, aby włączyć się w przygotowania do 32. Europejskiego Spotkania Młodzieży, którego gospodarzem pod koniec 2009 r. był Poznań – dopowiada Jola.
 
Klimat przeniesiony do parafii
Od czasu przygotowań do poznańskiego ESM duch Taizé na stałe zagościł w Kiekrzu. – Wówczas w tę inicjatywę „wkręciło” się więcej osób, z których powstała grupa spotykająca się co tydzień w piątkowe wieczory na modlitwach śpiewami z Taizé. Dołączył też do nas powstały w parafii zespół młodzieżowy, którego członkowie też odwiedzili w wakacje Taizé – zaznacza Jola. – Już w zeszłym roku z naszej parafii pojechało do Taizé kilkanaście osób i w tym roku prawie wszyscy byli tam ponownie. Natomiast za rok planujemy wyjazd aż na dwa tygodnie – cieszy się Marysia.
Od tegorocznego wyjazdu wakacyjnego swoją przygodę ze Wspólnotą rozpoczął także Stasiu Biber, obecnie uczeń I klasy liceum. – To było ważne wydarzenie w moim życiu, doświadczenie głębszego przeżycia wiary. Wszedłem w tę niesamowitą atmosferę Taizé, tym bardziej że nie byłem jeszcze na Europejskich Spotkaniach Młodych – dzieli się swoimi przeżyciami. Podkreśla też, że wielkie wrażenie zrobił na nim panujący tam podczas modlitwy klimat skupienia połączony z radością oraz cisza przeplatająca się ze śpiewem i rozważaniem Pisma Świętego. – To wszystko powraca podczas spotkań modlitewnych w naszej parafii, w których uczestniczę od jesieni – przyznaje, dodając, że zaraz też oczywiście włączył się w przygotowania do ESM w Berlinie.
 
Wiemy, po co tam jedziemy
Wagę przygotowań do każdego ESM podkreślają bracia z Taizé, ale również młodzież jest przekonana o ich znaczeniu. – Dzięki nim bardziej świadomie uczestniczy się potem w samym spotkaniu. Głębiej można je przeżyć i więcej czerpać z niego dla siebie – tłumaczy Marysia. – Przygotowania są też po to, żeby po prostu wiedzieć, po co się jedzie na Europejskie Spotkania Młodych – stwierdza Jola. Młodzi przyznają też, że te wspólne spotkania i modlitwa bardzo ich zbliżają do siebie (i do Boga). W tym czasie mają także okazję lepiej poznać Pismo Święte, którego fragmenty bracia rozsyłają do punktów przygotowań wraz z komentarzami i tematami do refleksji. Myślą przewodnią tegorocznych rozważań i ESM jest „Radość serca – pełnia życia”, która została sformułowana na podstawie Listu z Chile brata Aloisa, przeora Wspólnoty. Pyta on w nim m.in. skąd czerpać radość, której każdy z nas szuka? Tym bardziej że tak naprawdę pragniemy nie przelotnej radości, lecz takiej, której nikt i nic nam nie odbierze, takiej, która „napełnia duszę do głębi”.
 
Być na ESM...
Szansą na odnalezienie tej radości są na pewno Europejskie Spotkania Młodych. Wielu doświadcza jej też w Taizé. – Niesamowitym, choć zupełnie innym przeżyciem jest udział we wspólnej modlitwie w Taizé i w nabożeństwie podczas Europejskiego Spotkania Młodych, gdzie u stóp krzyża trwa w skupieniu, z płonącymi świeczkami w dłoniach razem kilkanaście czy nawet kilkadziesiąt tysięcy młodych ludzi – wyznaje licealistka Magda Dzięcioł, która „weszła” w Taizé w czasie przygotowań do poznańskiego ESM. Spotkania są też dla niej okazją do poznania nowych ludzi i wymiany z nimi doświadczeń podczas odbywających się w tym czasie warsztatów. – Ich tematyka jest tak różnorodna, że każdy znajdzie coś interesującego dla siebie. I na pewno się dogada, nawet jeśli nie zna żadnego języka obcego. Zawsze bowiem znajdzie się ktoś, kto pomoże i przetłumaczy, a tego przeżycia, jakim jest udział w spotkaniu, się nie zapomina – zachęca Magda.
 
To Jezus nas pociąga
– Ja także jestem dobrym przykładem tego, że Taizé uzależnia. Byłem w ubiegłym roku w Rotterdamie, byłem też w Taizé i zamierzam już co roku tam jeździć – zapewnia Grzegorz, student Politechniki Poznańskiej, który do Kiekrza na spotkania przygotowujące do ESM przyjeżdża z samego Poznania. – Dlaczego tu? Bo jest fajna atmosfera i ludzie – wyjaśnia.
Fenomen „uzależnienia” od Taizé prosto tłumaczy ks. Piotr Mańczak, wikariusz w Kiekrzu i duszpasterz tutejszej młodzieży. – Ta Wspólnota przybliża do Jezusa, stawia człowieka w Jego świetle i pomaga dokonać wyboru. Jeśli wybierzemy Chrystusa, to wchodzi On w nasze życie, pociąga za sobą i chcemy już zawsze być z Nim – mówi kapłan, który pierwszy raz wyjechał z młodzieżą do Taizé pięć lat temu. Bardzo go też cieszy, że młodzi chcą kontynuować to, co przeżyli w kontakcie ze Wspólnotą także w parafii. Jednocześnie nie dziwi go to pragnienie spotykania się i modlitwy. – Taka jest przecież idea miłości. Kiedy człowiek jej doświadczy, chce się nią dzielić z innymi i promieniuje nią na swoje otoczenie – tłumaczy.
 
 

 Dołącz do nas w Berlinie!
Nawet jeśli nie uczestniczyłeś w przygotowaniach do tegorocznego ESM, możesz pojechać do Berlina (to przecież nie tak daleko) i wziąć udział we wspólnych modlitwach południowych i wieczornych odbywających się w dniach 28–31 grudnia w halach targowych Messegelände. A warto, bo to naprawdę niesamowite przeżycie! Szczegóły na: www.taize.fr/pl.
 
 
Warto zabrać ze sobą...
Tym, którzy na ESM jadą pierwszy raz, młodzież z Kiekrza podpowiada, aby wziąć ze sobą jakiś drobny upominek jako symboliczny wyraz wdzięczności dla rodziny, która będzie nas tam gościć. W tym roku koniecznie trzeba też zabrać dodatkowo np. trochę środków opatrunkowych czy podstawowych leków, aby wspomóc akcję pomocy humanitarnej dla mieszkańców Korei Północnej o kryptonimie „Operacja Nadzieja”.
 
oceń artykuł:
3.7/5 (3)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Lednica jako wolontariat i szkoła zaangażowania
  • Już po raz szesnasty w pierwszą sobotę czerwca na Polach Lednickich zgromadzą się tysiące młodych ludzi, którzy wezmą udział w liturgii Mszy św., nabożeństwach i wychwalaniu Boga tańcem i śpiewem. 

    więcej »
  • Od randek do małżeństwa
  • Gdy chłopak i dziewczyna, którzy osiągnęli pełnoletność, chodzą ze sobą i tworzą parę, w ten sposób komunikują sobie nawzajem, że interesuje ich zawarcie małżeństwa.

    więcej »
  • Złodziej z różańcem
  • Kradł, by pomóc mamie. Wtedy myślał, że tak trzeba. Dziś wie, że nie. Potrafi nazwać zło złem. W więzieniu poznał Boga i sens przykazania „nie kradnij”.

     
    więcej »
  • Trochę o zaufaniu, trochę o solidarności...
  • Można się pytać, czym ma się wyróżniać chrześcijaństwo we współczesnym świecie. Jedną z odpowiedzi jest zaproszenie Wspólnoty z Taizé do zaufania Bogu, człowiekowi i odnawiania więzi solidarności.

    więcej »
  • Pielgrzymka zaufania
  • - Wiara nie jest ucieczką od świata, Chrystus posyła nas w świat. W zaufaniu do Niego odnajdujemy smak ryzyka i motywację do podejmowania odpowiedzialnych zadań – mówił brat Alois, przeor Wspólnoty z Taizé, podczas modlitwy gromadzącej w sylwestrowy wieczór uczestników 34. Europejskiego Spotkanie Młodych w Berlinie.

    więcej »
  • Z Berlina do Rzymu
  • O potrzebie zaufania i solidarności oraz kolejnym etapie „Pielgrzymki zaufania przez ziemię”, z bratem Aloisem, przeorem Wspólnoty z Taizé, w czasie Europejskiego Spotkania Młodych w Berlinie, rozmawia ks. Dariusz Madejczyk

    więcej »
  • Z filmów pod strzechy
  • To, co zadziwiało kilkanaście lat temu w filmach science fiction, dziś stało się rzeczywistością. Rozwój technologiczny wciąż przyspiesza. Wystarczył rok, by powstały kolejne wynalazki i nowe rozwiązania.

    więcej »
  • Do shopy, hej...
  • Gdy jedni już nucą po cichu Do szopy, do szopy wszyscy… inni biegną do shopu, do shopu, do shopu.

    więcej »
  • Bądź sobą - powiedz "nie"
  • „... a kto nie wypije, tego we dwa kije!”. Chyba każdy zna tę przyśpiewkę, ale któż chciałby zostać tak obity? Więc może lepiej jednak wypić...?

    więcej »
  • Młodzież i "te" sprawy
  •  
    Gdy analizuję wyniki badań na temat zachowań nastolatków w sferze seksualnej, to najbardziej niepokoi mnie postawa niektórych dorosłych, zwłaszcza tych, którzy wulgaryzację relacji chłopak–dziewczyna uznają za przejaw „postępu”.
    więcej »
right
left
Orszak Trzech Króli 2012