dzisiaj jest: piątek, 10.02.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 36/2010 » Historia »

Prawda nie zaginie

autor: Marcin Jarzembowski

Z Mirosławem Myślińskim, który został deportowany razem z matką i siostrą 13 kwietnia 1940 roku. Miał zaledwie jedenaście lat, a dzisiaj jest prezesem zarządu oddziału Związku Sybiraków w Bydgoszczy, rozmawia Marcin Jarzembowski

 


 

Dzisiaj Sybiracy stanowią niewielką grupę osób. Jak prawda o tej zbrodni była ujawniana?

- W czasie komunistycznym, kiedy istniała PRL, w ogóle nie można było o tym mówić. Nikt do Sybiraków się nie przyznawał, w życiorysach wszystkie losy były ukryte lub zafałszowane. Jeżeli trzeba było ujawnić, że było się na Syberii, to nie mówiło się o deportacji, ale o ewakuacji. Wszystko było zakłamane. Dopiero z chwilą nadejścia demokracji, gdy powstał nasz związek, zaczęto mówić o tym w sposób jawny. Ukazało się dużo wspomnień na piśmie, wiele znaków pamięci w postaci pomników, tablic oraz uroczystości. Przez to z prawdą docieramy do szerokiej rzeszy osób. Pamiętam, kiedy czternaście lat temu po raz pierwszy organizowaliśmy uroczystości na Starym Rynku w Bydgoszczy… Podeszła do mnie pewna pani, pytając, co wydarzyło się 17 września…

 

Możemy powiedzieć, że jest to data kluczowa?

- Jest to data przełomowa. Od tego wszystko się zaczęło. To był szok. Bo zarówno władze polskie, jak i ludność byli przygotowani na to, że ta granica będzie spokojna. Wierzyli, że wojsko i ci, którzy uciekali w stronę Węgier oraz Rumunii, będą mogli spokojnie opuścić kraj i walczyć o Polskę poza jej granicami. Niestety sprzymierzenie hitlerowskich Niemiec oraz Związku Radzieckiego spowodowało, że zostaliśmy zaatakowani z dwóch stron i Polska upadła.

 

Co chce Pan dzisiaj powiedzieć tym, którzy żyją?

- Chcę przypomnieć wszystkie wydarzenia, które spotkały Polskę od 17 września do momentu pierwszej masowej deportacji Polaków na Sybir. Powiedzieć, że Związek Radziecki planował przyłączenie do siebie tych ziem oraz zlikwidowanie wszystkich Polaków, którzy mogliby się sprzeciwiać budowaniu socjalizmu. Na szczęście dzisiaj pojawia się na ten temat dużo ciekawych wydawnictw. Docieramy ze spotkaniami do szkół, przekazując nasze wspomnienia. Organizujemy w lutym oraz we wrześniu uroczystości. Staramy się rozpowszechniać nasze piśmiennictwo w coraz to młodszych kręgach, aby pamięć nie została zatracona.

 

Warto odwiedzić chociażby Szymbark…

- Na pewno warto. Powinni zrobić to szczególnie ci, którzy nie byli na Syberii, nie przeżyli tego wszystkiego. Tam zobaczą, jak wygląda wagon, pociąg, który wiózł Polaków na nieludzką ziemię. Jest także dom, podobny do tego, w którym mieszkaliśmy. Jest autentyczny barak, który był w łagrach. Porównywałem to z tym, o czym opowiadał mi mój ojciec, który został skazany. Na jedną osobę przypadały dwie deski, czyli jak ktoś leżał na jednym boku i chciał się przewrócić, to musiał to uczynić każdy. Niestety, kto spał na brzegu, przemarzał. To bardzo dobra – pokazowa lekcja historii.

oceń artykuł:
5/5 (1)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Stróż Jasnej Góry
  • – Mój brat nigdy nie pozwolił powiedzieć nic złego na temat Kościoła, tak bardzo go kochał – opowiada o trzecim biskupie częstochowskim, Stefanie Barele, jego brat Stanisław. 12 lutego mija 28. rocznica śmierci wybitnego pasterza, który uratował Jasną Górę przed urbanistyczną katastrofą.

    więcej »
  • Pod łukiem przymierza
  • „A ja mam jeszcze w pamięci jego twarz, jego rysy, jego słowa, jego powiedzenia. Lata płyną naprzód, już wielu nie pamięta księcia kardynała Adama Stefana Sapiehy. Ci, którzy pamiętają tak jak ja, mają obowiązek przypominać, aby ta wielkość trwała i tworzyła przyszłość narodu i Kościoła na tej polskiej ziemi”.

    więcej »
  • Biskup, narkotyki i ubecy
  •  „Szpiegostwo na rzecz Stanów Zjednoczonych oraz Stolicy Apostolskiej, faszyzacja życia publicznego, nielegalny handel walutami oraz kolaboracja” – to główne zarzuty, jakie w sfingowanym procesie władze komunistyczne postawiły aresztowanemu 20 stycznia 1951 r. biskupowi Czesławowi Kaczmarkowi.

    więcej »
  • Przewodnik po języku
  • Z Przemysławem Wiatrowskim, doktorem nauk humanistycznych, polonistą i językoznawcą z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, badaczem języka „Przewodnika Katolickiego”

    więcej »
  • W służbie Kościołowi i muzyce
  • Ilekroć uczestniczymy w liturgii, otwiera się przed nami bogactwo skarbca kultury muzycznej Kościoła. Podziwiamy piękno śpiewu liturgicznego i angażujemy się w śpiew pieśni kościelnych. Często jednak nie znamy ani ich twórców, ani okoliczności ich powstania. Do grona tych anonimowych twórców należał zmarły w kończącym się roku ks. Zbigniew Piasecki.

    więcej »
  • "Przewodnik" przed żłóbkiem
  • Aktualności sprzed wieku

    Boże Narodzenie w archiwalnym „Przewodniku Katolickim”
    więcej »
  • Manifestacja myśli katolickiej
  •  „Wszędzie i zawsze powinniśmy okazywać się katolikami, czy to chodzi o sprawy szkolne i wychowanie młodzieży, czy pracę społeczną lub ekonomiczną, czy też o walkę polityczną. Żadna myśl nasza, żaden krok ani czyn nie powinien nosić cechy bezwyznaniowej, neutralnej, świeckiej” – przekonywał „Przewodnik Katolicki” w listopadzie 1920 r.

    więcej »
  • Nie tylko poczciwej sławie
  • Od wieków trwa spór o idealny wzór patriotyzmu. Już nie tylko o to, czy patriotyzm jest w ogóle pożądany, ale w czym się wyraża i jak powinien być realizowany.

    więcej »
  • W tym znaku zwyciężysz!
  • „Kto przeciw komu usuwa lub wyrzuca krzyże z sal szkolnych lub szpitalnych i kto przeciw komu musi nieraz szukać sposobów, aby krzyż Chrystusa znalazł się w zakładach publicznych?” – pytał równo 83 lata temu „Przewodnik Katolicki”.
    więcej »
  • Mistyczny październik Wojtyły cz. 2
  • Październik 1978 r. jest szczytowym miesiącem w dziejach Kościoła. Wtedy to przez wybór krakowskiego kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową ziściły się liczne proroctwa i natchnione wizje wybitnych postaci Kościoła.

    więcej »
right
left
Orszak Trzech Króli 2012