dzisiaj jest: sobota, 11.02.2012 | Imieniny:
Przewodnik Katolicki 33/2010 » Historia »

Antoś Skrzydlaty {cz. pierwsza)

autor: Adam Gajewski

Latał jak mistrz. Marzył o losie lotnika frontowego, myśliwca i bojownika, bohatera kąsającego bolszewików z chmur. Kazano mu jednak pozostać na tyłach, szkolić innych lotników... Niezwykłym zrządzeniem losu bohaterem jednak został, nawet więcej – stał się symbolem, patronem i wzorem dla wielu „skrzydlatych chłopców” i całej reszty młodzieży. Swój najważniejszy lot – lot do Nieba – rozpoczął w Bydgoszczy.

 

Przypominamy historię mocno już zapomnianą. A przecież żyją jeszcze ludzie, którzy „Pamiętnik pilota polskiego Antoniego Scheur’a” czytali z wypiekami na twarzy. Lekturę młodzieży polecano, promowano. Były to bowiem nie tylko zapiski z wielkiej lotniczej przygody, ale świadectwo potęgi ducha i charakteru, gorliwej wiary. „Pamiętniki” wydano w Polsce bodajże trzy razy; dwie edycje miały miejsce przed drugą wojną światową, ostatnia – w 1947 roku, nakładem wydawnictwa Sióstr Loretanek. Wielkim orędownikiem i autorem przypisów owych wydań był ks. Stanisław Tworkowski. W najświeższej przedmowie napisał: „Wydajemy >Pamiętnik< podkreślając niezmiernie ważne zagadnienie wychowania nowego typu człowieka. Bo naszej epoce brak ludzi. Nasza epoka chyli się do upadku, bo człowiek stał się w niej coraz rzadziej spotykaną istotą.” Czyż te słowa nie będą zawsze aktualne? Chyba i dziś znajdzie się wiele pożytecznych treści w notatkach, których sława rozpoczęła się od maleńkiej kartki, znalezionej w mundurze Antoniego Scheur’a, po jego wypadku lotniczym 28 września 1920 roku. Pilot zmarł w Bydgoszczy dzień później. Miał zaledwie 24 lata.


„Boże, daj mi moc”

Zabezpieczona kartka zawierała m.in. słowa: „Zawsze mam serce czyste. Zawsze mam myśli czyste. Jestem wesoły. Jestem pogodny. Jestem pełen życia, młodości, radości. Idę śmiało, lekko, starając się uosobić dzielność, odwagę, spokój, szczerość, prostotę i naturalność. Dla każdego mam życzliwość […]”. Gdy do Bydgoszczy przybyła matka lotnika, w osobistych rzeczach odkryto zaszyty pełne spisanych myśli, notatek, również modlitw. „Boże, daj mi moc, mądrość, abym był jak najdoskonalszy i jak najwięcej dobrego mógł zrobić. Pragnę pracować nad rozkwitem Polski i robić jak najwięcej w tym zakresie…” - tak modlił się Antoni Scheur…


Bohater tamtych czasów

Wszystko w tejże postaci i opowieści było romantyczne i tragiczne zarazem, wpisujące się wspaniale w melodramatyczną przygodę powstania i obrony porozbiorowej Polski. Wcześniej była jeszcze Wielka Wojna.
Scheur urodził się w roku 1896, za kordonem rosyjskim, w okolicach Ostrołęki. Później wspominano, iż był dzieckiem spokojnym, głęboko religijnym, wychowującym się w domu o narodowych i patriotycznych tradycjach. Szybko fascynują go nowinki owych czasów – wynalazki, mechanika, upowszechniające się automobile. Gdy wybuchła I wojna światowa rekrut Scheur trafił oczywiście do armii carskiej. Osobiście zabiegał o przydział do „motoryzacji”, nowej elity frontu; został gońcem – motocyklistą. Odważny i brawurowy. Gdy jednak dowiedział się, że na południu Rosji działa sojuszniczy, belgijski oddział samochodów pancernych, wybłagał przeniesienie, wstąpił do wojska belgijskiego. Wraz z Belgami, w „pancerce” przedrze się przez późniejszy chaos bolszewickiej rewolucji, przez Ukrainę dotrze do Polski. W listopadzie 1918 roku, jako student warszawskiej Politechniki, przyłącza się do akcji rozbrajania Niemców. Znów jest w walce! Nie wyobraża sobie, aby nie wstąpić w szeregi armii polskiej! Armii, która gorączkowo buduje się, zdobywa niezbędny sprzęt wojenny – w tym „aparaty lotnicze”, samoloty! Najodważniejsi i „szaleni” młodzieńcy chcą być lotnikami! Wśród nich jest Antoni Scheur.

 

 

 

 


 

oceń artykuł:
0/5 (0)
poprzedni   |   następny wróć
Komentarze dodaj komentarz
  • Stróż Jasnej Góry
  • – Mój brat nigdy nie pozwolił powiedzieć nic złego na temat Kościoła, tak bardzo go kochał – opowiada o trzecim biskupie częstochowskim, Stefanie Barele, jego brat Stanisław. 12 lutego mija 28. rocznica śmierci wybitnego pasterza, który uratował Jasną Górę przed urbanistyczną katastrofą.

    więcej »
  • Pod łukiem przymierza
  • „A ja mam jeszcze w pamięci jego twarz, jego rysy, jego słowa, jego powiedzenia. Lata płyną naprzód, już wielu nie pamięta księcia kardynała Adama Stefana Sapiehy. Ci, którzy pamiętają tak jak ja, mają obowiązek przypominać, aby ta wielkość trwała i tworzyła przyszłość narodu i Kościoła na tej polskiej ziemi”.

    więcej »
  • Biskup, narkotyki i ubecy
  •  „Szpiegostwo na rzecz Stanów Zjednoczonych oraz Stolicy Apostolskiej, faszyzacja życia publicznego, nielegalny handel walutami oraz kolaboracja” – to główne zarzuty, jakie w sfingowanym procesie władze komunistyczne postawiły aresztowanemu 20 stycznia 1951 r. biskupowi Czesławowi Kaczmarkowi.

    więcej »
  • Przewodnik po języku
  • Z Przemysławem Wiatrowskim, doktorem nauk humanistycznych, polonistą i językoznawcą z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, badaczem języka „Przewodnika Katolickiego”

    więcej »
  • W służbie Kościołowi i muzyce
  • Ilekroć uczestniczymy w liturgii, otwiera się przed nami bogactwo skarbca kultury muzycznej Kościoła. Podziwiamy piękno śpiewu liturgicznego i angażujemy się w śpiew pieśni kościelnych. Często jednak nie znamy ani ich twórców, ani okoliczności ich powstania. Do grona tych anonimowych twórców należał zmarły w kończącym się roku ks. Zbigniew Piasecki.

    więcej »
  • "Przewodnik" przed żłóbkiem
  • Aktualności sprzed wieku

    Boże Narodzenie w archiwalnym „Przewodniku Katolickim”
    więcej »
  • Manifestacja myśli katolickiej
  •  „Wszędzie i zawsze powinniśmy okazywać się katolikami, czy to chodzi o sprawy szkolne i wychowanie młodzieży, czy pracę społeczną lub ekonomiczną, czy też o walkę polityczną. Żadna myśl nasza, żaden krok ani czyn nie powinien nosić cechy bezwyznaniowej, neutralnej, świeckiej” – przekonywał „Przewodnik Katolicki” w listopadzie 1920 r.

    więcej »
  • Nie tylko poczciwej sławie
  • Od wieków trwa spór o idealny wzór patriotyzmu. Już nie tylko o to, czy patriotyzm jest w ogóle pożądany, ale w czym się wyraża i jak powinien być realizowany.

    więcej »
  • W tym znaku zwyciężysz!
  • „Kto przeciw komu usuwa lub wyrzuca krzyże z sal szkolnych lub szpitalnych i kto przeciw komu musi nieraz szukać sposobów, aby krzyż Chrystusa znalazł się w zakładach publicznych?” – pytał równo 83 lata temu „Przewodnik Katolicki”.
    więcej »
  • Mistyczny październik Wojtyły cz. 2
  • Październik 1978 r. jest szczytowym miesiącem w dziejach Kościoła. Wtedy to przez wybór krakowskiego kardynała Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową ziściły się liczne proroctwa i natchnione wizje wybitnych postaci Kościoła.

    więcej »
right
left
Orszak Trzech Króli 2012