- Pan dźwiga pokornych
-
Pytanie o sens cierpienia i śmierci towarzyszy nam przez całe życie. Zwłaszcza człowiek młody pyta o sens cierpienia niewinnych dzieci, o sens bólu prześladowanych za wiarę w czasie tak licznych zamachów terrorystycznych.
więcej » - Zgorszenie i głupstwo
-
Gdy Żydzi żądają znaków, a Grecy szukają mądrości, my głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest zgorszeniem dla Żydów, a głupstwem dla pogan. (1 Kor 1, 22-23)
więcej » - Tchnienie wszystkiego, co żyje
-
W Jego ręku tchnienie wszystkiego, co żyje, i duch każdego ciała ludzkiego (Hi 12, 10).
więcej » - Wiara mocą przeciw złemu
-
W trudnych chwilach życia, gdy zagrażają nam żywioły i nieszczęścia, odwołujemy się do Boga, który jest samą Mocą. U Boga szukamy też pomocy wobec duchów złych, których istnienie przeczuwają wszyscy, choćby nawet odrzucali istnienie szatana.
więcej » - Ukrzyżowany z Chrystusem
-
Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. (Ga 2, 19–20)więcej »
- Nawrócenie i powołanie winny iść razem
-
Mogłoby się wydawać, że nawrócenie jest czymś, co znacznie wyprzedza dar powołania, gdyby nie doświadczenie Jonasza i świadectwo Niniwitów. Nawrócenie nie ma jednorazowego przebiegu.
więcej » - Spotkania przełomu
-
Słowo Boże dzisiejszej liturgii dotyczy rzeczywistości, ale i tajemnicy powołania. Oto jesteśmy najpierw w skromnym sanktuarium Arki, otoczonym zewsząd pagórkami i lasami Efraima.więcej »
- Gwiazdy strażniczki
-
Gwiazdy radośnie świecą na swoich strażnicach. Wezwał je. Odpowiedziały: „Jesteśmy”. Z radością świecą swemu Stwórcy. (Ba 3, 34–35)
więcej » - Brat, siostra i matka
-
Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką (Mk 3, 34-35)
więcej » - Łaska chrztu
-
Dzisiejsza niedziela kończy liturgiczny okres Bożego Narodzenia i jest początkiem czasu zwykłego. Czasu, w którym Jezus będzie wypełniał posłannictwo Ojca Niebieskiego i realizował Jego zbawczą wolę.
więcej »
Błogosławieństwo |
“A On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże...”(Łk 6, 20-21)
"Kto nigdy nie czytał Kazania na Górze – mawiał francuski pisarz katolicki François Mauriac – nie jest w stanie zrozumieć, czym jest chrześcijaństwo". Owo długie wystąpienie Chrystusa, pierwsza z pięciu mów przewijających się przez Ewangelię Mateusza, rozpoczyna się od ośmiu uroczystych i paradoksalnych deklaracji, w których "błogosławionymi" ogłoszeni zostają nieszczęśliwi i przegrani historii: "Błogosławieni ubodzy w duchu [...] Błogosławieni, którzy się smucą [...] Błogosławieni cisi [...] Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości [...] Błogosławieni miłosierni [...] Błogosławieni czystego serca [...] Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój [...] Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości" (Mt 5, 3-10). Dziewiąte błogosławieństwo ("Błogosławieni jesteście, gdy wam urągają...") zostało dołączone przez ewangelistę dla skomentowania ósmego błogosławieństwa.
W grece "błogosławieństwo" wyraża się za pomocą słowa makários – "błogosławiony, szczęśliwy", od którego wywodzi się techniczny termin "makaryzm" (czyli "błogosławieństwo"), określający gatunek literacki ogłaszający uczestnikiem Bożej radości tego, kto wybrał drogę sprawiedliwości i prawdy. Już Stary Testament obfituje w tego rodzaju wypowiedzi, które miały wydźwięk mądrościowy, czyli moralny i egzystencjalny. Psałterz na przykład rozpoczyna się od stwierdzenia: "Szczęśliwy mąż, który nie idzie za radą występnych" (1, 1), a w księdze tej napotkamy na zdania typu: "Szczęśliwy mąż, który się boi Pana i wielkie upodobanie ma w Jego przykazaniach" (112, 1).
"Błogosławieństwo" idzie w parze z "błogosławieniem", które jest formułą o charakterze liturgicznym i kapłańskim. Chrystus używa ich obu, ale bliższe jest Mu pierwsze z nich, gdyż ma zabarwienie profetyczne. Niemniej Jego własnym dziełem jest mocna i prowokująca forma: prawdziwą radość osiąga się nie wygrywając, nie posiadając ani nie wypełniając dobrych uczynków, lecz przyjmując radykalną postawę ofiarowania siebie i dystansu. Bardzo znaczące są dwa błogosławieństwa, w których mowa jest o "duchu" i "sercu" (dotyczące "ubogich" i "czystych"): w języku biblijnym nie oznaczają one wnętrza czy jakiejś nieokreślonej duchowości, ale wybór, który ma korzenie w głębi świadomości i obejmuje całą osobę i działanie wiernego.
To, czego Chrystus wymaga od ucznia, a więc chrześcijanina (a nie wyłącznie od apostoła czy duchownego, jak się niekiedy sądzi) to ciągłe, całkowite, absolutne oddawanie się, a nie tylko zwykłe zachowywanie pewnych norm religijnych czy czynienie miłosierdzia. Interesujące jest odkrywanie, jak pierwotny Kościół stosował błogosławieństwa w różnych sytuacjach społecznych, do których przeżywania był powoływany. I tak, u Łukasza z ośmiu błogosławieństw zostały cztery (6, 20-26), którym towarzyszą cztery przeciwstawne im przekleństwa ("Biada wam, bogaczom [...] Biada wam, którzy teraz jesteście syci [...] Biada wam, którzy się teraz śmiejecie [...] Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą"). Ponadto u tego ewangelisty błogosławieństwa stają się bardziej konkretne i bezpośrednie: pomijając uściślenie "w duchu", mówią po prostu "ubodzy", zwracając się ewidentnie do członków wspólnoty Łukasza, złożonej z ludzi należących do niższych warstw społecznych. Jest to dowód, że słowo Chrystusa traktowane jest nie jako zimny drogocenny kamień, lecz jako ziarno, które powinno wykiełkować i dostosować się do każdej gleby historii i istnienia, niosąc radość i nadzieję.
Pierwociny - pierwsze plony ziemi były ofiarowywane Bogu w akcie wdzięczności za życie, płodność i dobrobyt w rytuale opisanym w Księdze Powtórzonego Prawa (26, 1-11). Pierwociny oznaczały także o wiele cenniejsze owoce, różne od pierwszych darów natury: to w tym znaczeniu św. Paweł mówi o Chrystusie jako o "pierwocinach spośród tych, co pomarli" i wstaną z martwych (1 Kor 15, 20). Jest On pierwszym Zmartwychwstałym i zasadą zmartwychwstania chrześcijan, którzy otrzymali "pierwsze dary Ducha" (Rz 8, 23).
Pierworodny- w praktyce był on "pierwociną" rodziny i jako taki poświęcony był Bogu i musiał być wykupiony (Wj 13, 1-2. 11-15), by móc do rodziny wrócić. Czynią to Maryja i Józef,udając się z nowo narodzonym Jezusem do świątyni (Łk 2, 22-24). Jest On tu nazwany wprost "Pierworodnym".
Tłum. Dorota Stanicka-Apostoł
| poprzedni | następny | wróć |
Tematy numeru:
- Kultura
- Staroświecka jak przecinek autorka paru wierszy
- Wiara i Kościół
- Blef religijności
- Społeczeństwo
- Katolik nie potrzebuje maski
- Rodzina
- Choinka w małżeńskiej sypialni



drukuj














